Można zbyć „lampucerę” wzruszeniem ramion albo rozebrać to słowo na części. Lepiej wybrać drugą opcję, bo to określenie ma konkretny ciężar i łatwo nim przestrzelić w rozmowie. „Lampucera” funkcjonuje jako obelga, czasem jako żart, a czasem jako etykieta przyklejana bezmyślnie. W praktyce chodzi o to, kogo i w…
Czytaj dalej